Czemu ludzie są tak bardzo skłonni do popełniania błędów...?
Nawet jeśli wie się o konsekwencjach takich czynów...?
Jest to bardzo zastanawiające... Nie będę przywoływał jakichś konkretów bo można przytoczyć wiele takich sytuacji. Zaczynając od różnych groźnych nałogów, po przez różne wybory, kończąc na małych zachciankach.
Co w tym wszystkim pociąga człowieka...? Jeśli staramy się żyć dobrze, omijamy takie sytuacje, ale jeden błędny wybór pociąga za sobą inne. Gdy taka machina zostanie uruchomiona to jest problem żeby ją zatrzymać. Niszczy to psychikę, stajemy się pesymistami, nic nas nie cieszy, bywamy agresywni i odcinamy się od społeczeństwa (ale są różni ludzie). Te właśnie błędy z których płynie mała przyjemność mogą przerodzić się w nałogi z którymi trudno wygrać. Niektórzy czują się źle po czymś takim i może to być dla nich pewną motywacją by starać sobie z tym poradzić. W sumie zawsze przychodzi taki moment gdy człowiek zaczyna pojmować że czyni źle, czasem może on się pojawić dopiero po jakimś drastycznym wydarzeniu, niekiedy może jednak być już za późno. Potrzebna jest też mocna psychika i zdeterminowanie, bez tego sami sobie nie damy rady. Wsparcie najbliższych jest również bardzo pomocne. Nie uciekajmy od takich problemów bo one mogą się jedynie pogłębić.
Trzeba starać się być zawsze optymistą, dokonywać dobrych wyborów, miejmy własne zdanie i starajmy się opierać się swoim słabościom bo od małych rzeczy wszystko się zaczyna.
Postaram się w przyszłości nadal rozwijać temat, dopisywać różne uwagi, sugestię. Bo to co tu mamy za mało żeby to wszystko objąć, a same ogólniki w niczym nie pomogą. Nie wiem czy jest to dobry wpis, czy wnosi coś do naszego życia, każdy ma przecież swoje zdanie.
poniedziałek, 5 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz