Tak... Bo oczy to zwierciadła duszy... Jak ktoś mądry powiedział, a jakiś czas temu znów to usłyszałem.
A przy okazji dowiedziałem się że z moich oczu bije ciepło, i dobroć. Miło, nie powiem. Usłyszeć coś takiego to dobry sposób na podbudowanie siebie. Od razu na twarzy pojawia się uśmiech...
Nigdy się nie zastanawiałem czy na prawdę wyrażają coś takiego... Jeśli jednak ktoś to zauważył to coś w tym musi być...
"Zwierciadła Dyszy"...? Oczywiście, też tak uważam... Oczy zawsze zwracały moją uwagę. Każde mają w sobie pewną głębię w której można się "utopić". Wyrażają one uczucia, nasz stan, promieniują szczęściem lub są smutne. Można poznać po nich co czuje inna osoba. Starsi ludzie potrafią chyba zobaczyć o wiele więcej. Jak to możliwe...? Nie wiem, widocznie jestem za młody. Poznać człowieka po przez oczy, jego zamiary i postawę to wielka umiejętność. Przychodzi z wiekiem, gdy widzieliśmy już setki ludzi i ich spojrzenia krzyżujące się z naszym.
Oczy wyrażają tak wiele, że czasem trudno określić co to tak na prawdę może być. I tu tkwi ich tajemniczość. Stanowcze spojrzenie może nas zastanawiać, rozbiegane natomiast mile intrygować...
Ale jak głęboko trzeba zajrzeć by poznać ludzką duszę...? Ja staram się powoli zgłębić tą tajemnice. Bo oczy to na prawdę zwierciadła duszy, piękne i ukazujące o wiele więcej niż nam się zdaje.
I tak pokrótce... Długo nic nie pisałem, i dzisiejszy wpis również krótko opisany, ponieważ brakowało czasu, głównie zajmowałem się nauką, a lepiej jednak się wyspać niż siedzieć po nocach. Postaram się teraz pisać częściej, będę miał więcej czasu, może coś nowego wpadnie mi do głowy.
Dziękuje i pozdrawiam...
poniedziałek, 10 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Czyżby coś zmieniło się w Twoim życiu?
OdpowiedzUsuń