Wolna chwila, krótki wpis...
Jeśli człowiek po rekolekcjach mówi tylko, że były one dobre...
To możemy zakładać, że przeżył je wspaniale, dotknęły jego wnętrza.
Bo jedyną odpowiedzią człowieka który poznał siebie "od środka", zastanawia się nad swoim życiem, jest po prostu: -dobrze, i nic więcej...
Co tu więcej pisać...?
-Polecam Rekolekcje Ignacjańskie
sobota, 5 marca 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Rekolekcje...Właśnie organizuję. Takie nietypowe. W ośrodku dla bezdomnych i narkomanów...
OdpowiedzUsuńchyba masz rację
OdpowiedzUsuńPan jest na wyciągnięcie ręki.
OdpowiedzUsuńDobrych ćwiczeń w ten Wielki Post. Im więcej potu wylanego na ćwiczeniach, tym mniej krwi na polu walki. To tak apropo rekolekcji Ignacjańskich - taka mnie myśl naszła :)
Pozdr.